Stromy weather


Sa takie chwile, w których jedyne na co mam ochotę to się rozpłakać. Tak poprostu.
I nie żeby się coś stało.. nic się nie stało. Poprostu tak dużo rzeczy mnie martwi, denerwuje, przerasta, poniża.. ROZCZAROWUJE..
nawet nie tyle rzeczy co ludzi. Ich zachowanie.
I nie mam na to wpływu. I ta bezsilnośc sprawia, że czasem mam ochotę sobie popłakać.

Złapałam już wstręt na wychodzenie z domu i przymusowy kontakt z tą bezkształtną, przelewającą się z ulicy na ulicę masą ludzką, z tym zlepkiem indywidualności, z których rzadko kto, w swej inteligencji i tolerancji spojrzy dalej niż koniec swojego parasola.
Nie cierpie ludzi z parasolami, którzy ewidentnie nie umieją się nimi obsługiwać.

Chwilowo straciłam swoje światełko-przewodnika.

by mywonderwall | 2010-05-24 03:14:32 | skomentuj! (1)


strona główna


blog.pl